Kiedy po raz pierwszy usłyszałem że brytyjski Chord, znany z mocno High-Endowego sprzętu stacjonarnego ma wypuścić małego i przenośnego dac/ampa nie posiadałem się z radości. Został on wyceniony na ledwie ponad 2 tysiące złotych co jak na standardy Chorda jest kwotą śmiesznie małą i tu przyznaję zlekceważyłem go sądząc, że to produkt zrobiony po macoszemu jadąc na marce. Po kilku latach od premiery i nie małym sukcesie bo trzeba przyznać że żadne inne urządzenie tego typu nie namieszało tak w rynku, w końcu trafił i na moje biurko. Czy miałem rację że go początkowo zlekceważyłem, a może srogo się pomyliłem? Wygląd i budowa: Malutkie pudełko, niczym specjalnie się nie wyróżniające. W środku poza samym urządzeniem znajduje się jedynie kabel usb który w dodatku jest śmiesznie krótki. Nadaje się jedynie do sprawdzenia czy urządzenie działa i to w zasadzie tylko z laptopem ponieważ jest zbyt krótki aby sięgnąć do gniazd usb w desktopach, a do połączenia z telefonem potrzebna jest dod...
Audiofilia Nervosa - niepokój wynikający z niekończącej się próby uzyskania najwyższej wydajności z własnego systemu stereo za pomocą najnowocześniejszych komponentów, kabli i użycia pewnych "ulepszeń". Głownym celem jest maksymalne docenienie muzyki jednak jest to pewna forma obsesji na punkcie elektroniki.